wtorek, 3 maja 2016

Co ja robię ze swoim życiem?! - czyli o tym jak trzeba być powalonym, żeby być mną c;

A więc, tak - oto jestem! 
Wcale nie...
Jestem tu tylko dlatego, żeby coś wam oznajmić i zarazem spowodować u niektórych myśli zabójcze względem mnie.... czyyyli po prostu będziecie chcieli mnie zabić.
Jeśli jest tu ktoś kto był ze mną jeszcze za czasów takiego opowiadania jak... np. "You Only Life Once, Baby!" to wie, że lubię zmiany itp., itd. 
Postanowiłam, że się nie poddam (to było wiadome, prędzej czy później) i dokończę to cholerne... cholernie piękne opowiadanie ^^ Tylko, że... wystąpiły pewne komplikacje, problemy techniczne i Bóg wie co jeszcze...
KSIĘGA   II   ZOSTANIE   ZLIKWIDOWANA   I   NAPISANA   OD   POCZĄTKU!!
Kto się cieszy, łapka w górę! xd
Tak, tak wiem... Nie powinnam tego robić, nie chcę wam nic mieszać w tych waszych pięknych główkach, ale niestety... jak mówiłam - komplikacje. 
(Lubię komplikować sobie życie)
Więc wszystkim, którzy jednak mają ochotę, mimo wszystko zostać przy tym badziewiu radziłabym przeczytać sobie powiedzmy tak z dwa ostatnie rozdziały Księgi I, żeby po prostu sobie przypomnieć co się działo i wgl.
Jest jeszcze jedna sprawa!

PIERWSZY   ROZDZIAŁ   KSIĘGI   II   POJAWI   SIĘ   NAJWCZEŚNIEJ   ZA   KILKA   TYGODNI!!!

 Ponieważ mam zamiar napisać całą Księgę a dopiero potem publikować po kolei od pierwszego do ostatniego... np. dwa razy w tygodniu.

Dotychczasowa Księga II zostanie usunięta dzisiaj wieczorem (03.05)\.

To wszystko, dziękuję za uwagę!
See ya! ;3

2 komentarze:

  1. -_----
    Oj maleńka ja nie wiem czy dożyje tych kilku tygodni, więc pisz i dodaj jak najszybciej :D
    Ja tu ciągle czekam i czekać będę :D
    Już przez chwilę myślałam, że w ogóle usuwasz, ale na szczęście nie... I dobrze bo bym cię znalazła i zakopała żywcem, a na sam koniec napisałabym na nagrobku bardzo brzydkie słowa :P No więc pamiętaj o tym :D
    Całkowicie cię rozumiem z tymi "komplikacjami" Czasami po takiej przerwie naprawdę jest lepiej napisać coś od nowa, wiem bo miałam całkowicie tak sama.. Boże ale ja to się zawsze rozpiszę, no więc kończę za nim wyleje na ten komentarz wszystko z mojej głowy..
    Pamiętaj, ze ja uwielbiam jak piszesz i z niecierpliwością czekam, więc do roboty ;)
    kocham
    Ana :P

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy